Walentynkowe przemyślenia

Zupełnie nie rozumiem tej męskiej schizy w temacie Walentynek . Przecież to przyjemność dawać … Po co /o co podnoszą takie larum ? że komercja ,że nie nasze ? a co jest nasze? nie przepuszczanie w drzwiach , nie pomaganie nieść ciężkie torby , nie dawanie kwiatów bez okazji , nie staranie się ? taka bezbarwna szara nijakość

Uodparnianie

„Spotkał katar Katarzynę” jakby powoli ustępował wbrew mojej wrodzonej cierpliwości nie znoszę być chora a jednak „zarazy” uwielbiają moja osobę nie wiedzieć czemu to przypisać w walce z „wiatrakami” jako oręża używałam już : czosnku (podobno pomaga i na wampiry) miodu ( leczy wszystko i wszystkich) cebuli ( najbardziej odstrasza otoczenie) tranu (pewnie działa na ryby) to było z półki…

Film i kwaśne jabłka

Zaintrygowana tytułem filmu poszłam odkurzyć moje zaległości kulturalne . Jako skromna kobieta mieszkająca w Pcimiu Dolnym chłonna jestem wszelkiej wielkoświatowej kultury, zwyczajów i nowych trendów we wszystkich dziedzinach. Akurat napatoczył się film pod szumnym tytułem „Kobiety bez wstydu”. Pomyślałam, to jest to, czego mi potrzeba taki zakazany owoc . Zobaczę jak to jest ,być taką bez wstydu nijakiego. Zatopiłam swoje…

Trudne powroty

Dwa dni po urlopie i zapomniałam ,że na nim byłam wyścig szczurów, kopanie podziemnych korytarzy, zakładanie pułapek i wnyków to jak się okazuje codzienność z którą muszę się zmierzyć, trzeba założyć ,pancerz, wyostrzyć zmysły szczególnie ten siódmy,żeby przeżyć i komu przeszkadzało ,że byłam na urlopie? plaża, woda, wiatr we włosach,a od czasu do czasu jakaś mewa chciała ukraść mi frytkę…

Ja na urlopie

zazwyczaj urlopy są zbyt krótkie przynajmniej w moim wypadku nie mam czasu na stres „bycia w domu ” samo bycie w nim jest przyjemnością smakowanie ciszy i tego „nic nie chcenia ” zapach pieczonego ciasta i naleśników z jagodami rozleniwia i uspokaja poranne „rozmowy” z gołębiem przerywane łykiem kawy nie żeby odpowiadał … ale słucha wpatrując się we mnie przenikliwie…